Gdzie mnie znajdziesz

Dlaczego warto ćwiczyć z odpowiednim trenerem





Zaczynałam wielokrotnie. Miałam bardzo silne postanowienie  - tym razem wytrwam. To był cały cykl. Najpierw mocna motywacja, potem chwila działania, rezygnacja. I tak co jakiś czas. W końcu powiedziałam dość. Teraz albo nigdy. Trenerska natura kazała mi usiąść, przeanalizować cały proces mojego dotychczasowego odchudzania i zadać sobie jedno najważniejsze pytanie - co blokuje mój sukces? Szukałam odpowiedzi tak długo, aż w końcu do mnie przyszła. Brakowało mi trenera, osobistego kata, motywatora i przyjaciela, który zobaczy we mnie to, czego ja jeszcze nie dostrzegam.

Szukałam go długo. W końcu znalazłam. Poszczęściło mi się, bo po wielu porażkach los zesłał mi aż dwójkę genialnych ludzi. Zuzę i Radka. O Zuzie opowiem w następnym poście, bo ćwiczę z nią na zewnątrz i o tym też chcę Ci opowiedzieć :) Dziś skupię się na Radku i sprzęcie, którego nie podejrzewałam o taki potencjał. 

KIM JEST TRENER?

No właśnie...moja przygoda z Radkiem zaczęła się miesiąc temu, kiedy jako zbłąkana duszyczka trafiłam do prowadzonego przez jego żonę Kasię, studia urody. Przyznam się bez bicia, że na początku przestraszyłam się go. Chłop jak dąb, widać że siłownia i ciężka praca nie są mu obce. Biła od niego specyficzna siła, a ja z miejsca poczułam do niego respekt, chociaż właściwie nie wiedziałam dlaczego. Otaczały mnie maszyny masująco - rolujące, bieżnia, specjalna platforma vibroshape z podczerwienią i rower także z podczerwienią. Zero ciężarów, zero sztang. Nic co by mi do Radka pasowało. Dowiedziałam się, że jest trenerem personalnym co jeszcze bardziej mnie zdziwiło. Nie mogłam zrozumieć co taki człowiek jak on może robić w studio urody dla pań. Bardziej pasował mi do czegoś mocniejszego. Przez następne cztery spotkania Radek nadal pozostawał dla mnie tajemnicą, którą bałam się odkryć.

COŚ CI POKAŻĘ

Przyznam szczere, że lubiłam chodzić do Ukrytego Piękna. Kasia jest niezwykle ciepłą osobą, która bardzo dba o klienta. Miło mi się z nią rozmawiało i plotkowało. W swoim studio stworzyła domową atmosferę, gdzie mogłam spokojnie ćwiczyć, żartując przy tym z Kasią. Relacja z nią ośmieliła mnie do zadawania pytań i tak od słowa do słowa opowiedziała mi co nieco o Radku i zaprosiła na darmowy trening. Pomyślałam, że warto spróbować, dlatego skorzystałam z jej oferty.  Spotkałam się z Radkiem następnego dnia. Nie wiedziałam czego się spodziewać ani co się ze mną będzie dziać. Trochę się bałam ale nie miałam przecież nic do stracenia. Zaczęliśmy trening. Po pół godzinie miałam dość. Miałam serdecznie dość. To było coś zupełnie innego. Nowe pozycje, nowe ćwiczenia i nowy rytm narzucony przez Radka, pokazały mi moje ograniczenia. Wystawił mnie na próbę. Dziś wiem, że sprawdzał czy ja na pewno chcę zmiany. Powiedział mi kiedyś, że jest w stanie bardzo szybko ocenić, czy ktoś ma w sobie zadziora i da radę coś zmienić, czy też nie. O tym, że dostałam pozytywną notę dowiedziałam się znacznie później. Salę opuściłam mokrusieńka i niezwykle szczęśliwa, że pomimo wszystko dałam radę. Wracając do domu wiedziałam jedno - chcę więcej.

MUSISZ MI COŚ OBIECAĆ

Radek jest człowiekiem bardzo mocnym zarówno fizycznie jak i psychicznie. Jest dużo silniejszy od mojej podświadomości, od mojego bólu, od moich wymówek i słabości. Nie wiem jak to robi ale dokładnie wie kiedy naprawdę nie mogę wykonać kolejnego ruchu, a kiedy może wydobyć ze mnie skrywane pokłady nadludzkiej siły. Nie mam pojęcia jak wyczuwa emocje, o których nadejściu sama jeszcze nie wiem. Bardzo szybko reaguje na mój płacz, złość lub śmiech. Wyrabia we mnie nawyk koncentrowania się na zadaniu. Uczy jak oddychać podczas treningu, co jeść, jak przygotować się do coraz trudniejszych ćwiczeń. Motywuje, czasem krzykiem, czasem pochwałą, czasem krótszym czasem wykonywania morderczej pozycji. Zawsze jednak robi to z szacunkiem do mnie, do mojego celu i moich marzeń. Robi to, ponieważ coś mu obiecałam. Zanim zaczęliśmy współpracę zapytał mnie tylko o jedno, czy jestem w stanie poświęcić mu 100% mojego zaangażowania. Powiedziałam, że tak. Zapytał jeszcze raz. Potwierdziłam. Skwitował to jednym słowem "zobaczymy". I to było dla mnie coś, co obudziło prawdziwego wojownika. Wiedziałam już, że zrobię wszystko, by zobaczył. Ta silna chęć pokazania mu na co mnie stać pozwoliła pokonać wiele barier. I za to zawsze będę mu wdzięczna.

LUBIĘ Z TOBĄ ĆWICZYĆ

Na treningu daję z siebie więcej niż 100%. Niejednokrotnie przekraczam własne granice, by osiągnąć swój cel.  I wiesz co? I zawsze kiedy w końcu słyszę "dobra na dziś wystarczy" czuję się silniejsza, szczęśliwsza, mocniejsza. I wiem, że chcę znowu dostać wycisk :) Bo Radek to taki rodzaj trenera, którego szuka się latami. Skoncentrowany na Tobie w 100% pomaga osiągnąć to, czego nigdy w życiu nie zdobędziesz chodząc na zajęcia fitness. Koryguje postawę, dba o to bym nie nadwyrężyła kolan. Motywuje, wspiera, doradza. To transakcja wiązana. Mamy jedno wiaderko do którego ja wkładam swoje 100% a on dokłada drugie tyle. Bardzo często ćwicząc z nim czuję się jak jedyna osoba w studio, mimo że jest cała masa klientek chodzących na rolki. Pod tym względem Radek jest bardzo uczciwy. Mam wykupione treningi? Mam dostęp do całej wiedzy i opieki mojego trenera. Póki sama nie zacznę błagać o to, by skończyć :) I właśnie za to go lubię.

ZAGADKA ROZWIĄZANA

Dziś kupując spodnie rozmiar mniejsze wiem już dlaczego Radek musi być w Ukrytym Pięknie do końca świata. On jest stworzony do pracy z kobietami. Bardzo szybko łapie kontakt z drugą osobą, zabija niepotrzebny dystans, sukcesywnie budując odpowiednią relację z klientką. Bardzo dokładnie tłumaczy co się ze mną będzie dziać podczas treningów. Pokazując jakieś ćwiczenie, czy korygując postawę zawsze uprzedza, że będzie dotykać określonych partii ciała. Ustala sygnał alarmujący o kryzysie. Podaje wodę, pyta o samopoczucie. Potrafi fajnie skomplementować. Ma świetną pamięć do szczegółów, dlatego pamięta o czym rozmawialiśmy na poprzednim treningu. Jeśli odrzucimy na bok stereotyp "mięśniaka", widzimy w Radku eksperta szanującego Twoje marzenia. Nigdy negatywnie nie ocenił żadnej klientki. Wie po co wszystkie do niego przychodzimy. Nie ma potrzeby o tym dyskutować, trzeba usiąść i stworzyć skuteczny plan działania. A potem działać, działać i jeszcze raz działać. Aż staniemy się najlepszą wersją samej siebie. Radek dużo się uśmiecha, jest mega pozytywnym człowiekiem, który chce dla mnie jak najlepiej. Widzę to w determinacji z jaką mnie motywuje.

PO CO TO WSZYSTKO?

Chciałam Ci pokazać co daje praca z odpowiednio dobranym trenerem. Chciałam Ci pokazać jak wiele radości można czerpać ze wspólnych ćwiczeń. O ile dokonasz dobrego wyboru. Jeśli wciąż zaczynasz od nowa przygodę z odchudzaniem, brakuje Ci wewnętrznej motywacji do działania lub po prostu nie wiesz co zrobić, żeby wysmuklić sylwetkę - podejmij współpracę z trenerem personalnym.

zalety:
- masz całą uwagę trenera, jest skupiony na Tobie i Twoich wynikach
- nie nudzisz się na treningach, zawsze jest coś nowego
- dostajesz zastrzyki motywacji, kiedy głowa podpowiada Ci, że już nie dajesz rady
- jesteś bezpieczna, nie nadwyrężasz kolan i mięśni
- masz partnera, który szczerze chce Ci pomóc
- szybciej i łatwiej osiągasz zamierzony cel

wady:
- nie oszukasz trenera
- nie będziesz mogła się lenić
- nie będziesz mogła przestać przychodzić :)

jak wybrać dobrego trenera?
- zwróć uwagę na to jak się do Ciebie odnosi
- sprawdź czy jego temperament Ci pasuje
- wypróbuj go - idź na darmowy trening lub konsultacje
- zbadaj poziom jego wiedzy
- zadaj ważne dla Ciebie pytania i sprawdź czy uzyskane odpowiedzi są zadowalające

I już :) Teraz trzeba tylko zacząć trenować. Mam nadzieję, że poczułaś z jaką energią piszę tego posta. Właśnie wybieram się do Ukrytego Piękna :) Już nie mogę się doczekać tego, co dziś będę robić :)

Mojego trenera, rolki masujące, platformę vibroshape oraz rower z podczerwienią znalazłam tutaj:

Ukryte Piękno
Salon Modelowania Sylwetki
ul. Adama Mickiewicza 1
83-000 Pruszcz Gdański
_______________________________


To nie jest wpis sponsorowany. Napisałam go z miłości do treningów i wdzięczności do Radka :)
authorImg

Kamila Czarnomska

Doradca Kariery, Trenerka, Content Manager. Zakochana w networkingu, rysowaniu i czytaniu książek. Wyznaje zasadę, że można żyć na dwa sposoby, albo tak jakby nic nie było cudem, albo tak jaby cudem było wszystko, zawsze wybierając drugie rozwiązanie.


Napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Newsletter

Translate

Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia i treści umieszczone na blogu są moją własnością, dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody. Jeśli chcesz wykorzystać zdjęcia lub treści skontaktuj się ze mną. Blog chroniony jest prawami autorskimi. Łamanie ich jest karalne.