Gdzie mnie znajdziesz

Nie zawsze warto walczyć




W życiu otaczają nas różne osoby. Jedne są zupełnie nieistotne, po prostu je mijasz, Są tłem dla Twojej rzeczywistości i w żaden sposób nie zmieniają Twojego życia, To czy są, czy też nie, nie ma większego znaczenia. Nawet ich nie zauważasz. Są też Ci ważniejsi, którzy w mniejszym lub większym stopniu odcisnęli swój ślad i nie da się przejść obok nich nie zatrzymawszy wzroku.

W tej drugiej grupie są również Ci szczególnie bliscy, którzy czasami przestają nimi być. Istnieje bardzo cienka linia między ogromną bliskością i skrajną obojętnością...bardzo cienka. Tak cienka, że czasem nie zauważamy, kiedy mimowolnie ją przekroczyliśmy. Zaczyna się standardowo, czyli od braku czasu. Uwagę pochłania praca, projekty, coraz krótsze okresy realizacji zleceń. Emocje zastępują śmieszne obrazki z fejsa, które w jakiś dziwny sposób mają pokazać drugiej osobie namiastkę targających nami uczuć. Wspólne rytuały zanikają, a niegdyś zbudowana intymność relacji zaczyna się rozmazywać. Zmieniają się też fundamenty. Dawniej łączyły wspólne rozmowy, czas spędzony bez towarzystwa zegarka, przemyślenia, obserwacja świata, wspólne żarty i świadomość, że dla tej drugiej osoby można zrobić wszystko. Wspólne dzielenie ważnych etapów w życiu oraz tych codziennych cudów zastąpiło sprawozdanie z przeżytego dnia. 

Raz przesunięte spotkanie
Raz opuszczony mail
Raz nieodebrane połączenie

Powolutku, pomalutku, niezauważalnie zaczęło coś umierać. Kroczek po kroczku. Tak cichutko, że trudno zauważyć jeden przełomowy moment, w którym coś pękło. W końcu patrzysz znowu na drugą osobę ale nie widzisz już tego,co kiedyś. Nagle uświadamiasz sobie, że nie powierzysz jej swoich sekretów, przestaje Cię boleć jej nieobecność, którą ledwo zauważasz, a ewentualne spotkania straciły całą swoją magię. Coś się skończyło. Coś ważnego umknęło. 

Czy jest sens to ratować? Czasami tak. Ja zawsze próbuję. Jeśli tylko ocknę się w odpowiednim momencie. Staram się, zwracam uwagę, mówię, czasem krzyczę bo chcę być usłyszana, bo mi zależy, bo wiem, że warto przynajmniej ten ostatni raz zawalczyć. Czasem daje to wspaniałe rezultaty. Udaje się zburzyć powstały mur i robi wszystko, by nigdy więcej nie powstał. 

Są jednak relacje, których nie da się uratować. I nie oznacza to dramatycznego zerwania kontaktu. Nie towarzyszy temu krzyk ani gwałtowne emocje. Po prostu wiesz, że chociaż teraz wygrasz bitwę i na chwilę będzie lepiej, w gruncie rzeczy wojna jest już dawno przegrana. Wtedy warto odpuścić. Zostawić to tak jak jest i pozwolić, by w spokoju dawna przyjaźń przekształciła się w niczym niewyróżniającą się znajomość. Nie ma sensu wciąż walczyć, są takie relacje, którym trzeba pozwolić ewoluować lub umrzeć. W takim przypadku pozostaje przeżyć żałobę, otrząsnąć się i w odpowiednim monecie wybrać w dalszą podróż.

Przegranych relacji nie ma sensu sztucznie podtrzymywać przy życiu, nie ma sensu trzymać się ich kurczowo oraz sprawdzać co chwilę, czy przypadkiem coś nie uległo zmianie. Jedyne co możesz zrobić, to uśmiechnąć się do utraconej przyjaźni, podziękować za wspomnienia i cieszyć się, że była.

Odpuść
Zostaw
Nie zawsze masz na wszystko wpływ
Wiedz, kiedy zrezygnować

Oszczędzisz sobie mnóstwo negatywnych emocji oraz nie zaprzepaścisz tego co do tej pory udało Ci się wypracować. Podziękuj za dotychczasowy czas, życz powodzenia na przyszłość. Zamknij za sobą drzwi i spójrz przed siebie. Właśnie tam czekają na Ciebie nowe możliwości, nowe relacje i nowe emocje, które pozwolą spojrzeć na przeszłość z dystansem i inną wrażliwością.
authorImg

Kamila Czarnomska

Doradca Kariery, Trenerka, Content Manager. Zakochana w networkingu, rysowaniu i czytaniu książek. Wyznaje zasadę, że można żyć na dwa sposoby, albo tak jakby nic nie było cudem, albo tak jaby cudem było wszystko, zawsze wybierając drugie rozwiązanie.


Napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Newsletter

Translate

Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia i treści umieszczone na blogu są moją własnością, dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody. Jeśli chcesz wykorzystać zdjęcia lub treści skontaktuj się ze mną. Blog chroniony jest prawami autorskimi. Łamanie ich jest karalne.