Gdzie mnie znajdziesz

Niezbywalne prawo do samotności.




To był ciężki dzień, ale w końcu dotarłam do domu.  Pragnę tylko ciepłej herbaty, białej kartki i kredek. Właśnie tyle potrzeba mi do szczęścia. Siadam, biorę ołówek do ręki. Następuje chwila błogiego spokoju, zaczynam szkicować. Na kartce widzę już zarys mojego przyszłego "dzieła" ;) Jestem szczęśliwa w swoim własnym świecie. Odpoczywam.

I nagle mój błogostan pęka jak bańka mydlana. Moi bliscy odkryli moją obecność  i oczywiście potrzebują mojego wsparcia JUŻ i NATYCHMIAST. Właśnie w tej sekundzie jestem niezbędna i otrzymuję misję ratowania świata.

Nie tym razem. Świat będzie musiał jakoś sam o siebie zadbać. Wychodzę. Wyłączam komputer, wyciszam telefon. Znikam. Dziś korzystam z niezbywalnego prawa do samotności.

Samotność uważa się za coś...złego, smutnego i przygnębiającego. Ja sądzę, że jest bardzo potrzebna, a w odpowiednich dawkach może być prawdziwym lekiem na całe zło.

Każdy musi mieć chwilę dla siebie, nawet osoba tak kochająca ludzi jak ja :)

To właśnie wtedy, kiedy nikt nie zawraca mi głowy mogę prawdziwie zrobić sobie "przystanek stop", zastanowić się nad swoimi celami, zrobić prywatny rachunek sumienia lub też dać odpocząć myślom, pozwalając im swobodnie galopować.  Czasami przy okazji maluję, innym razem czytam książę. W chwili natychmiastowej potrzeby idę na spacer.
  
Niestety nie zawsze korzystam z dobrodziejstw samotności.  Kto z Was z ręką na sercu może powiedzieć, że codziennie znajduje chwilkę tylko dla siebie?

To również moje wyzwanie. Wir codziennych zajęć często nie pozwala na wygospodarowanie choćby kilku godzin dla siebie, które są tak potrzebne. Ponieważ staram się wychodzić ze swoich stref komfortu, postanowiłam to zmienić, zwłaszcza, że zapomniałam ile to daje możliwości.

Wróciłam zrelaksowana, spokojna i naładowana energią. Włączyłam komputer, zaczęłam odbierać telefony, wysłuchałam próśb rodziny, tym razem bez złości i negatywnych emocji.


Tak, będę walczyć o chwilę spokoju jak o niepodległość ;) Nie mogę być dobrą córka, siostrą, narzeczoną, przyjaciółką czy kimkolwiek innym, jeśli nie jestem po prostu szczęśliwą Kamilą, a szczęśliwa jestem wtedy, kiedy czuję, że zrobiłam coś tylko dla siebie. Dobrze mi samej ze sobą ;) Cieszę się, że w końcu to odkryłam ;)

A Wy? W czym się zatracacie? Co sprawia, że odzyskujecie siły do walki ze światem? I najważniejsze pytanie- czy dajecie sobie prawo do chwili samotności?:)
authorImg

Kamila Czarnomska

Doradca Kariery, Trenerka, Content Manager. Zakochana w networkingu, rysowaniu i czytaniu książek. Wyznaje zasadę, że można żyć na dwa sposoby, albo tak jakby nic nie było cudem, albo tak jaby cudem było wszystko, zawsze wybierając drugie rozwiązanie.


Napisz do mnie :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Newsletter

Translate

Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia i treści umieszczone na blogu są moją własnością, dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i pisemnej zgody. Jeśli chcesz wykorzystać zdjęcia lub treści skontaktuj się ze mną. Blog chroniony jest prawami autorskimi. Łamanie ich jest karalne.